| "Made in China" czyli o 7. Międzynarodowym Festiwalu Fotografii w Łodzi |
|
| Wielki Świat - Z Życia Gwiazd | |
| Napisał: Justyna Grymuza | |
„Made in China” – to tytuł siódmej edycji łódzkiego Fotofestiwalu. Cała wystawa została podzielona na dwie części. „China Photo” - Chiny zobrazowane przez rdzennych twórców oraz „Western eye on East” - Państwo Środka widziane okiem obiektywu.Fotografia chińska głęboko osadzona w tradycji, która pomimo że chroniona jest pod płaszczem cenzury, ukazuje współczesną rzeczywistość, obecnie pochłanianą przez cywilizację globalną. Poprzez dobór warsztatu pracy - począwszy od klasycznych fotografii czarno-białych, fotomontaży, po fotografie przetworzone cyfrowo twórcy chińscy przedstawiają współczesny obraz Chin. „Rewolucja kulturalna” zapoczątkowana w 1966 przez Mao Zedonga, będąca próbą wyeliminowania jego politycznych rywali, była czasem przełomowym dla Państwa Środka. Nie tylko pod względem politycznym, gospodarczym, ale przede wszystkim społecznym i kulturalnym. Pozbywanie się intelektualistów i wrogów politycznych Mao przez tzw. Czerwoną Gwardię zamykało usta ludziom związanym z kulturą i sztuką w wolnym wyrażaniem opinii i poglądów. Socrealizm panował na długo po zakończeniu rewolucji kulturalnej i po śmierci Mao w 1976 roku. Odwilż nastąpiła dopiero w latach 80. W tym czasie nastąpił renesans chińskiej kultury, której towarzyszyły narodziny nowej literatury, kina, muzyki popularnej. Fotografia humanistyczna przekształciła się powoli w bardziej zaangażowaną. Uprawianie niezależnej fotografii stało się możliwe od lat siedemdziesiątych. Jak pisze Thomas Kellner, kurator wystawy „China Photo”: „Do czasu rewolucji kulturalnej w Chinach dominowała fotografia humanistyczna, czy też raczej socrealizm, współczesne obrazy odzwierciedlają natomiast gwałtowność i wstrząsy towarzyszące zmianom w Kraju Środka. Od kilku lat obserwujemy coraz wyraźniejszy podział na dokumentalny, politycznie poprawny styl dziennikarski i fotografię autorską, zaś wyznaczenie dokładnej granicy pomiędzy nimi to zadanie dla historyków.” Ostatnia dekada XX wieku przyniosła Chinom najszybciej rozwijającą się gospodarkę na świecie. Obecny jest handel zagraniczny, inwestycje zagraniczne; szybko rozwija się przemysł włókienniczy, tekstylny, komputerowy, produkcja aut. Nowoczesny przemysł rozwija się w specjalnych strefach ekonomicznych. W Chinach tradycje posiada rękodzieło, zwłaszcza artystyczne. Powstała tutaj nowa gałąź przemysłu – produkcja dzieł artystycznych. Cykl obrazów Haibo Yu „Pracownie artystów” zdają się być zaprzeczeniem tego co w skupieniu wypracowane, posiadające status unikatu, dzieła artystycznego. W pracowniach artystów powstają nie tylko tradycyjne obrazy, ale przede wszystkim kopie dzieł mistrzów. Są wysyłane masowo na Zachód. Zdjęcia Haibo Yu przedstawiają codzienne życie owych twórców w wioskach rozrzuconych po całym Pekinie. W maleńkich pomieszczeniach artyści nie tylko malują, ale jedzą, śpią, wykonują inne codzienne czynności. Narzuca się pytanie o godność ludzką, o prawa ludzi do godnego życia, egzystencji. Bogdan Konopka w cyklu fotografii „Chiny. Imperium szarości” sfotografował chińską zabudowę, począwszy od wiejskich lepianek po monumentalne budowle w Pekinie. Nie ma na nich postaci ludzkiej. Fotografie Konopki obrazujące Chiny są czarno-białe. Brak koloru utożsamia biedę, zniszczenie widoczne w mieszkankach, chatkach. Jak pisze Konopka w komentarzu do swoich prac, „Materia ta, od wiejskich lepianek począwszy, a na Pekinie skończywszy, posiadała wektor horyzontalny, bez piwnic i strychów. Nawet imperialne Zakazane Miasto w Pekinie zbudowane zostało zgodnie z tą sama zasadą. Jedyne, co je wyróżniało to rozmach przestrzenny, komfort, luksus i… wyłączność na kolor. Cały Pekin, nawet ten mieszczański był szary, a kolor zarezerwowano dla władzy”. Przestrzeń wokół budynków, drapaczy chmur w wielkich metropoliach ulega całkowitemu rozkładowi, metamorfozie. Oglądając fotografie Bogdana Konopki ma się wrażenie alienacji, spokoju. Artysta powraca do tradycji mistrzów dawnej fotografii. Jego zdjęcia są oparte o kunsztowną, klasyczną kompozycje. W jego fotografii uwidacznia się kontemplacja światła. Z ciemności wyłaniają się kształty – kształty budynków, naczyń, posągów. Zdjęcia oddają równowagę, spokój, harmonię, a co za tym idzie piękno. Chiny to kraj stojący wobec konieczności rozliczenia się z przeszłością, a zarazem przystosowania do tempa przemian. Fotografia chińska zdaje się egzystować w zawieszeniu pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, odzwierciedlając napięcia pomiędzy kulturą dawną i współczesną rzeczywistością globalną. Można rzec, że dzisiejsze Chiny ogarnął dysonans kulturowy. Wobec takiej sytuacji społeczno - kulturowej nasuwają się pytania o przyszłość jednej z największych i najbardziej płodnych cywilizacji świata. [Justyna Grymuza] W artykule wykorzystano materiały z katalogu „Made in China” wydanego przez Łódź Art Center na potrzeby 7. Międzynarodowego Festiwalu Fotografii w Łodzi. Komentarze (0)
![]() Napisz komentarz
|
|
| wstecz | dalej » |
|---|
Dobre
Strony
Zespół, fotograf, kamerzysta na wesele
Ślub
Twój idealny ślubz serwisem ślubnym slubowo.com"
Portal ślubny
Portal ślubny
Katalog internetowy fotografia ślubna horoskop limuzyny portal wesele zdjęcia ślubne ślub anna była będziesz celu czas czasie często danych dnia dniu domu fotografii gdzie jego jeszcze kiedy którzy ludzi mają miejsce miłość moda młoda młodej osób oznacza panna panny parafii pierwszy podczas powinien powinna pracy przede roku samochodu siebie sposób swoje szczęście treści usług użytkownika użytkowników warto wedding24pl wideofilmowanie więcej wszystkich wszystkim zdjęcia związku ślub ślubem ślubne ślubnej ślubu życia życie życiu 2009